Gotowy szablon jest szybszy, tańszy i dla wielu firm w zupełności wystarczający. Dla innych to początek dwuletniej frustracji. Trzy pytania, które niezawodnie pokażą różnicę, i co zrobić z odpowiedzią.
Istnieją dwa sposoby, jak zdobyć firmowy system. Wziąć gotowy szablon i zacząć w nim pracować albo zbudować model danych po swojemu. Marketing zwykle popycha w stronę drugiej opcji, bo brzmi bardziej ambitnie. Rzeczywistość jest nudniejsza i dla wielu firm właściwą odpowiedzią jest „szablon”.
Różnicę da się sprawdzić w pięć minut, trzema pytaniami.
Pytanie 1: Robicie to tak samo jak konkurencja?
Nie chodzi o jakość, tylko o sposób działania. Gdyby do was przyszedł ktoś z konkurencyjnej firmy, rozpoznałby wasz proces?
Odpowiedź „tak, robimy to standardowo” oznacza, że szablon najpewniej wam pasuje. Standardowy proces ma standardowy model danych i ktoś już go za was przemyślał.
Odpowiedź „nie, mamy to inaczej” jest ciekawsza - ale uwaga na pułapkę. Większość firm myśli, że ma to inaczej, a tak naprawdę chodzi tylko o inne nazwy dla tych samych rzeczy. Naprawdę odmienny proces poznacie po tym, że pojawia się w nim krok, encja albo reguła, których nigdzie indziej nie ma.
Pytanie 2: Ile rzeczy prowadzicie obok, w tabeli?
To najbardziej wiarygodny wskaźnik z całego testu, bo nie da się na niego odpowiedzieć pobożnym życzeniem. Wystarczy sprawdzić, ile tabel albo dokumentów działa obok waszego głównego systemu.
- Zero do jednej - system wam pasuje. Szablon zadziała.
- Dwie do trzech - jesteście na granicy. Sprawdźcie, co jest w tych tabelach; często chodzi o jedno brakujące powiązanie.
- Cztery i więcej - macie w tabelach własny system, a główne narzędzie jest tylko archiwum. Szablon tego nie rozwiąże, bo ta tabela istnieje dokładnie dlatego, że nie mieści się w standardzie.
Pytanie 3: Jak często zmienia się wasz proces?
Nie technologia, nie narzędzia - sam sposób, w jaki pracujecie.
Zmieniliśmy to ostatnio pięć lat temu. Stabilny proces zniesie gotowe rozwiązanie. Dostosować się raz jest taniej niż budować własne.
Zmieniamy to dwa razy w roku. Przybywają rodzaje usług, zmienia się cennik, pojawiają się nowe role. W tym przypadku pytanie nie brzmi, czy szablon pasuje wam dziś, tylko czy będzie pasował za osiemnaście miesięcy.
Trzy pytania, które o tym zdecydują
Odpowiadajcie za swoją firmę, nie za branżę. Dwie odpowiedzi „nie” na trzy oznaczają, że szablon okaże się ciasny, zanim zdążycie się do niego przyzwyczaić.
Podsumowanie
| Liczba odpowiedzi na korzyść własnego modelu | Co z tym zrobić |
|---|---|
| 0 z 3 | Weźcie szablon i nie zastanawiajcie się dłużej. Zaoszczędzicie czas i pieniądze. |
| 1 z 3 | Szablon plus kilka poprawek. Sprawdźcie, czy poprawki zrobicie sami. |
| 2 z 3 | Zacznijcie od szablonu, ale z narzędziem, w którym da się zmieniać model danych. |
| 3 z 3 | Zbudujcie model po swojemu. Szablon będzie tylko źródłem frustracji. |
Zwróćcie uwagę na trzeci wiersz. Najczęstszym wynikiem testu nie jest żadna ze skrajności - to „zacząć od gotowego i dopasować”. Właśnie dlatego najważniejszą cechą systemu jest ta, o której nie mówi się w ofertach: czy model danych da się zmienić po tym, jak już zaczęliście w nim pracować.
Najgorsze połączenie
Szablon w narzędziu, w którym niczego nie da się zmienić. Na początku wygląda to jak najszybsza droga. Po pół roku okazuje się, że zbudowaliście sobie drugi system w Excelu i żadnej z tych dwóch rzeczy nie możecie porzucić.
Co sprawdzić przed decyzją
Bez względu na wynik, te trzy rzeczy warto sprawdzić, zanim podpiszecie umowę:
- Da się dodać własne pole? I zrobi to ktoś z biura, czy to zgłoszenie do dostawcy?
- Da się połączyć dwie bazy danych, które pierwotnie nie miały ze sobą związku? To test, który oddziela naprawdę modyfikowalne systemy od tych, które mają tylko ustawialny wygląd.
- Dostaniemy swoje dane na zewnątrz? W dowolnym momencie, w ustrukturyzowanej formie, bez dopłaty.
Kiedy w ogóle warto odejść od tabel, rozkłada na czynniki pierwsze artykuł Kiedy tabela Excela przestaje wystarczać. Jak wygląda system, którego model danych rośnie razem z zespołem, pokazuje tekst Model danych, który rośnie razem z zespołem. Przegląd gotowych rozwiązań według branży znajdziecie w sekcji Rozwiązania. Cały temat budowania aplikacji bez programisty podsumowuje kompletny przewodnik po nocode i rozwoju z AI.
Najczęstsze pytania o wybór między szablonem a własnym modelem
Czy możemy zacząć od szablonu i przejść na własny model później?
Tak, i to najczęstsza droga - pod warunkiem że wybraliście narzędzie, w którym zmiana modelu danych jest możliwa. Jeśli nie, „przejście później” oznacza w praktyce przeprowadzkę do innego systemu.
Czy własny model nie jest zbędnie skomplikowany na początek?
To zwykle jedno popołudnie zastanawiania się, jakie są wasze główne encje i jak się ze sobą łączą. To zastanawianie się i tak kiedyś zrobicie - pytanie tylko, czy przed wdrożeniem, czy po pół roku obchodzenia systemu.
Po czym poznam, że źle zaprojektowałem model?
Po tym, że obok pojawi się tabela. To wiarygodny sygnał, że w systemie brakuje pola, powiązania albo widoku - a zarazem dokładna instrukcja, co dodać.