Szablon czy aplikacja na miarę? Test na trzy pytania

Gotowy szablon jest szybszy, tańszy i dla wielu firm w zupełności wystarczający. Dla innych to początek dwuletniej frustracji. Trzy pytania, które niezawodnie pokażą różnicę, i co zrobić z odpowiedzią.

Marek Raja

Istnieją dwa sposoby, jak zdobyć firmowy system. Wziąć gotowy szablon i zacząć w nim pracować albo zbudować model danych po swojemu. Marketing zwykle popycha w stronę drugiej opcji, bo brzmi bardziej ambitnie. Rzeczywistość jest nudniejsza i dla wielu firm właściwą odpowiedzią jest „szablon”.

Różnicę da się sprawdzić w pięć minut, trzema pytaniami.

Pytanie 1: Robicie to tak samo jak konkurencja?

Nie chodzi o jakość, tylko o sposób działania. Gdyby do was przyszedł ktoś z konkurencyjnej firmy, rozpoznałby wasz proces?

Odpowiedź „tak, robimy to standardowo” oznacza, że szablon najpewniej wam pasuje. Standardowy proces ma standardowy model danych i ktoś już go za was przemyślał.

Odpowiedź „nie, mamy to inaczej” jest ciekawsza - ale uwaga na pułapkę. Większość firm myśli, że ma to inaczej, a tak naprawdę chodzi tylko o inne nazwy dla tych samych rzeczy. Naprawdę odmienny proces poznacie po tym, że pojawia się w nim krok, encja albo reguła, których nigdzie indziej nie ma.

Pytanie 2: Ile rzeczy prowadzicie obok, w tabeli?

To najbardziej wiarygodny wskaźnik z całego testu, bo nie da się na niego odpowiedzieć pobożnym życzeniem. Wystarczy sprawdzić, ile tabel albo dokumentów działa obok waszego głównego systemu.

  • Zero do jednej - system wam pasuje. Szablon zadziała.
  • Dwie do trzech - jesteście na granicy. Sprawdźcie, co jest w tych tabelach; często chodzi o jedno brakujące powiązanie.
  • Cztery i więcej - macie w tabelach własny system, a główne narzędzie jest tylko archiwum. Szablon tego nie rozwiąże, bo ta tabela istnieje dokładnie dlatego, że nie mieści się w standardzie.

Pytanie 3: Jak często zmienia się wasz proces?

Nie technologia, nie narzędzia - sam sposób, w jaki pracujecie.

Zmieniliśmy to ostatnio pięć lat temu. Stabilny proces zniesie gotowe rozwiązanie. Dostosować się raz jest taniej niż budować własne.

Zmieniamy to dwa razy w roku. Przybywają rodzaje usług, zmienia się cennik, pojawiają się nowe role. W tym przypadku pytanie nie brzmi, czy szablon pasuje wam dziś, tylko czy będzie pasował za osiemnaście miesięcy.

Trzy pytania, które o tym zdecydują

Odpowiadajcie za swoją firmę, nie za branżę. Dwie odpowiedzi „nie” na trzy oznaczają, że szablon okaże się ciasny, zanim zdążycie się do niego przyzwyczaić.

Podsumowanie

Liczba odpowiedzi na korzyść własnego modeluCo z tym zrobić
0 z 3Weźcie szablon i nie zastanawiajcie się dłużej. Zaoszczędzicie czas i pieniądze.
1 z 3Szablon plus kilka poprawek. Sprawdźcie, czy poprawki zrobicie sami.
2 z 3Zacznijcie od szablonu, ale z narzędziem, w którym da się zmieniać model danych.
3 z 3Zbudujcie model po swojemu. Szablon będzie tylko źródłem frustracji.

Zwróćcie uwagę na trzeci wiersz. Najczęstszym wynikiem testu nie jest żadna ze skrajności - to „zacząć od gotowego i dopasować”. Właśnie dlatego najważniejszą cechą systemu jest ta, o której nie mówi się w ofertach: czy model danych da się zmienić po tym, jak już zaczęliście w nim pracować.

Najgorsze połączenie

Szablon w narzędziu, w którym niczego nie da się zmienić. Na początku wygląda to jak najszybsza droga. Po pół roku okazuje się, że zbudowaliście sobie drugi system w Excelu i żadnej z tych dwóch rzeczy nie możecie porzucić.

Co sprawdzić przed decyzją

Bez względu na wynik, te trzy rzeczy warto sprawdzić, zanim podpiszecie umowę:

  1. Da się dodać własne pole? I zrobi to ktoś z biura, czy to zgłoszenie do dostawcy?
  2. Da się połączyć dwie bazy danych, które pierwotnie nie miały ze sobą związku? To test, który oddziela naprawdę modyfikowalne systemy od tych, które mają tylko ustawialny wygląd.
  3. Dostaniemy swoje dane na zewnątrz? W dowolnym momencie, w ustrukturyzowanej formie, bez dopłaty.

Kiedy w ogóle warto odejść od tabel, rozkłada na czynniki pierwsze artykuł Kiedy tabela Excela przestaje wystarczać. Jak wygląda system, którego model danych rośnie razem z zespołem, pokazuje tekst Model danych, który rośnie razem z zespołem. Przegląd gotowych rozwiązań według branży znajdziecie w sekcji Rozwiązania. Cały temat budowania aplikacji bez programisty podsumowuje kompletny przewodnik po nocode i rozwoju z AI.

Najczęstsze pytania o wybór między szablonem a własnym modelem

Czy możemy zacząć od szablonu i przejść na własny model później?

Tak, i to najczęstsza droga - pod warunkiem że wybraliście narzędzie, w którym zmiana modelu danych jest możliwa. Jeśli nie, „przejście później” oznacza w praktyce przeprowadzkę do innego systemu.

Czy własny model nie jest zbędnie skomplikowany na początek?

To zwykle jedno popołudnie zastanawiania się, jakie są wasze główne encje i jak się ze sobą łączą. To zastanawianie się i tak kiedyś zrobicie - pytanie tylko, czy przed wdrożeniem, czy po pół roku obchodzenia systemu.

Po czym poznam, że źle zaprojektowałem model?

Po tym, że obok pojawi się tabela. To wiarygodny sygnał, że w systemie brakuje pola, powiązania albo widoku - a zarazem dokładna instrukcja, co dodać.

Opisz swój proces i zobacz, co z tego powstanie.

Apexloop zbuduje aplikację na miarę